Jest to kolejna część z popularnej serii "Serious sam", i jeszcze nie zauważyłem wątku na tym forum o tej grze więc postanowiłem taki założyć. Aktualnie przechodzę grę na poziomie wysokim, gra się naprawdę świetnie, i jak na grę która jest nastawiona głownie na rozwałkę jest według mnie świetna fabuła. W tej części występuje także o wiele bardziej rozbudowany(porównując do poprzednich części) tryb multiplayer podzielony na różne kooperację oraz różnego typu rywalizację.
I tak w mediach zgarnia oceny typu 6 i 7 za np. słabo zbalansowany poziom trudności bo panowie z CDAction nie dają sobie rady na średnim poziomie trudności, lulz.
(06-04-2012 16:14 )Gimper Wrote: I tak w mediach zgarnia oceny typu 6 i 7 za np. słabo zbalansowany poziom trudności bo panowie z CDAction nie dają sobie rady na średnim poziomie trudności, lulz.
Bo większość ludzi w tych czasach jest przyzwyczajona do gier które prowadzą ich za rączkę. Według mnie właśnie takie gry jak Battlefield czy Call of Duty mają za słabo zbalansowany poziom trudności, osobiście nie widziałem różnicy między "Łatwym" a "Trudnym". Za to w Serious Samie widać znaczącą różnicę pomiędzy "Turystą" a "Łatwym".
06-04-2012 18:37
appareil Posts: 1.160
Joined: Dec 2010
{socialsites}
Quote:I tak w mediach zgarnia oceny typu 6 i 7 za np. słabo zbalansowany poziom trudności bo panowie z CDAction nie dają sobie rady na średnim poziomie trudności, lulz.
Quote:I tak w mediach zgarnia oceny typu 6 i 7 za np. słabo zbalansowany poziom trudności bo panowie z CDAction nie dają sobie rady na średnim poziomie trudności, lulz.
Miej buldożer, a rzucaj kamieniem. Ech, gimper.
Meh. Mógłbym przytoczyć tutaj fakt że poziom trudności można całkowicie customizować pod preferencje gracza. Mógłbym przytoczyć fakt, iż autor narzekał na małą ilość map do multiplayera w warunkach w których od dnia premiery dostępnych jest kilkanaście(!) trybów gry i działający edytor.
Plus jeszcze kilka innych potknięć, ale po co? Przestałem liczyć się z oceną tego typu mediów już jakiś czas temu i nie chce mi się udowadniać czegoś co widać na pierwszy rzut oka.
Mount&Blade też został w wielu miejscach zjechany i łapał noty po 5-6/10 za "słabą grafikę" i "nudny gameplay", co jest kompletną bzdurą.
Panowie z CDAction próbowali się ostatnio usprawiedliwiać w jakimś artykule - i porównali tam ocenę 7/10 wystawioną jakiejś mniej znanej grze (typu wspomniany Serious Sam 3) z oceną 7/10 wystawioną np. strasznie reklamowanemu i zachwalanemu przed premierą RAGE. Tłumaczyli że 7/10 dla RAGE to bardzo słaba ocena i pokazuje że nie warto się napalać na tą grę bo to klapa. A 7/10 dla Seriousa to wyróżnienie bo nikt się nie spodziewał takiej dobrej gry. WTF?
07-04-2012 08:03
Infelicity Posts: 564
Joined: Feb 2012
{socialsites}
SS3:BFE nie jest grą dla wszystkich, niektórzy nadal nie wydorośleli z konsolowych strzelanek typu CoDy. Także redaktorzy rzeczonej "gazety".
Meh, liczysz na wysokie kompetencje panów z SiDiEkszyn? To pismo się niestety wielokrotnie kompromitowało w ocenach gier. Choćby wspomniany M&B. Gra trafiła do recenzji 2 lata po wydaniu (!), a autor narzekał na kiepską oprawę audio-wizualną. Już nie przytoczył, że TaleWords nie należy do czołówki producentów gier, że stworzyli prawdziwego "indyka", nie przytoczył, że gra jest robiona przez kilku-kilkunastu zapaleńców. Już takie Capsized miało lepsze oceny, choć rozbudowaną grą nie było. Ach tak, wtedy jeszcze nie było fali na niezależne gry, my bad.
Albo fanbojowanie Mass Effect. Goście drą się, że to "najlepsze kosmiczne RPG w historii, hurr durr!".
Hmph, KotOR? A gdzie te słowa Smugglera i MacAbry o ich ulubionym KotOR-ze?
Mass Effect to nawet RPG nie jest. Ma takowe elementy, lecz to jest tak naprawdę kosmiczne Gears of War z systemem rozwoju postaci i dialogami. Kuleją zarówno strzelaniny, jak i elementy RPG, nasze dialogi nie mają niemalże na nic wpływu, w 70% dostaniemy to samą reakcję rozmówcy. BioWare jest teraz w całkowitym regresie jakości ich gier. Jade Empire już to zwiastowało.
Ten film dobrze wszystko wyjaśnia.
(This post was last modified: 08-04-2012 12:51 by Infelicity.)