Post Reply 
Fearstia filozofuje
Author Message
Gik Offline
*

Posts: 781
Joined: Nov 2010 {socialsites}


Post: #1
Fearstia filozofuje
Tak, wiem, że film jest sprzed miesiąca, ale nie oglądam gościa i dopiero 3 dni temu obejrzałem ten materiał. Tekst tutaj zawarty jest polemiką z autorem Aloga, a także moją subiektywną opinią nt gier. Zapraszam do wpisywania swoich obiekcji.




0:30 „Co się dla was liczy w grach komputerowych? Czy jest to fabuła, grafika, czy może dźwięki i muzyka?”

Hm, rozumiem, że dla ciebie nie ma takiej kategorii jak PRZYJEMNOŚĆ PŁYNĄCA Z GRY. Pewnie, że fabuła MOŻE BYĆ ważnym elementem w grze, ale to przede wszystkim czysta radocha płynąca z gry sprawia, że odnosi ona sukces i ludzie grają w nią wiele, wiele lat po premierze. Quake, Doom, Super Mario Brothers, Contra (o której nieco później), Duke Nukem 3D, można tak wyliczać bez końca. Jedynym gatunkiem gier, w których najważniejsza jest dopracowana i nieliniowa fabuła, to zachodnie RPG i przygodówki. Ale ten pierwszy gatunek w zasadzie umarł wraz z końcem lat 90-tych. Przykro mi. Chcesz wciągającej fabuły? Poczytaj książkę, albo obejrzyj film, a nie graj w grę. To tak, jakbym chciał się dowiedzieć czym jest prawdziwa miłość poprzez oglądanie pornosa. Gry komputerowe, czy lepiej – gry video – nie są medium stworzonym w celu opowiadania historii. Znasz kogoś, kto przeszedł Mafię, czy Dead Space więcej niż jeden raz? Ja nie. A wiesz, czemu? Bo jak raz się przejdzie taką grę, to już nie ma czego tam szukać. Po prostu wszystko się już widziało.

2:14 „Może na przykład wziąć gry na Pegasusa, które wcale nie miały szeroko rozwiniętych fabuł, jednak coś te gry w sobie takiego miały, że gracz często wracał do nich, nawet po kilkanaście, kilkadziesiąt razy i przechodził je za każdym razem z tą samą ciekawością. Nie wiem, czym to jest spowodowane, ale miały w sobie coś takiego, że przykuwały do ekranów telewizorów (…)”

Odpowiednio zbalansowany gameplay? Wymagająca rozgrywka? Przystępność? CZYSTA RADOCHA PŁYNĄCA Z GRY!?

3:14 „Wtedy gry jakoś miały tą fabułę tak złożoną, że różniła się każda gra od każdej (…)”

Tia, szczególnie beat’em up’y. A tak poza tym – skąd ty masz jakiekolwiek pojęcie o fabule tych gier, skoro grałeś na Pegasusie, a jak wiadomo kartridże do niego były pozbawione jakichkolwiek instrukcji do gry? Znałeś język angielski jako małe dziecko?

3:44 „(…) można by tutaj dać na przykład Contrę, gdzie (…) Konami tak świetnie przedstawiło tą fabułę, że nie przeszkadzała ona nam w żaden sposób nie przeszkadała w rozgrywce.”

*tarza się po podłodze ze śmiechu* Obcy atakują Ziemię, dwójka madafaków przedostaje się na ich statek i rozpier*dala obcego - matkę. Ot, cała fabuła Contry. TO jest wspomniana przez ciebie wcześniej złożona fabuła?

4:14 „Uważam, że w dzisiejszych czasach dobrych gier jest naprawdę niewiele.”

Tak samo, jak za czasów NES-a. Na jeden dobry tytuł przypadał cały stos chłamu. Dobre gry nie rosną na drzewach, wiesz? To jest takie typowe nostalgiczne pieprzenie. Pamięta się tylko te najlepsze gry, ale średniaki, to już jakoś wypadają z pamięci, prawda? O, nagle okazuje się, że w czasach PS2, NGC i Xbox’a powstawały same świetne gry: Halo, Eternal Darkness, Resident Evil 4, Mark of Kri, Ico, Shadow of the Colossus, GTA3, Vice City i San Andreas, seria Project Zero, Forbidden Siren. No normalnie żyć i nie umierać!

4:20 „Współcześnie ilość naprawdę dobrych gier można policzyć na palcach jednej, no, może dwóch dłoni. Ewentualnie stopę można dodać. Wyjdzie może ze 20 gier”

Chcesz od roku 2006, czyli od chwili wejścia Xbox 360 na rynek, co zapoczątkowało obecną generację konsol? W kolejności przypadkowej: F.E.A.R; Braid; Trine; GTA IV; Company of Heroes; God of War 2; God of War 3; Dead Rising; Flower; Red Dead Redemption. Proszę bardzo. Dwie dłonie. Zastanawiałem się nad tym może z minutę. Mógłbym wymyślić więcej, ale mi się nie chce. Aż żal mnie bierze, że nie załączyłem do tej listy Shadow of the Colossus i Metal Gear Solid 3, ale te gry wyszły w 2005 r. Faktycznie, nie ma w co grać w dzisiejszych czasach, Boże, ratuj!

5:20 „Dużo motywów fabularnych w grach jest powielanych”.

Powiedział człowiek, który zachwyca się grami z NES-a. Mociumpanie, w dzisiejszych czasach stworzono tyle książek, filmów, komiksów i gier, że naprawdę BAAAAAARDZO ciężko jest – jeśli to w ogóle możliwe - wymyślić coś kompletnie oryginalnego. Czymś trzeba uzasadniać motywacje bohatera, dlatego idzie się w banały typu „zabiłeś mego ojca/matkę/dziewczynę/papużkę”, czy „kosmici rozbijają się po naszym mieście”.

6:32 „Bazowe GTA IV jest kiepskie fabularnie”

Kilka zdań wcześniej zachwycałeś się fabułą GTA III. Pomijając drobny fakt, że główny bohater IV jest jedną z najciekawszych postaci od Rockstar (moim zdaniem wygrywa tylko John Marston z Red Dead Redemption): były żołnierz serbski, z problemami moralnymi, pragnący lepszego życia dla siebie i swoich najbliższych i ogarnięty obsesją zemsty. No, ale koleś się chowa przy naszej niemowie z GTA III, którego głębię psychologiczną możemy poznać poprzez ciągłe przytakiwanie podczas rozmowy.

Później nasz Fearstia gada o przygodówkach. O dziwo, zgadzam się z nim w tej kwestii. Z jednym wyjątkiem:

11:42 „Zastanawiam się nad zrobieniem zagrajmy w Wacki: Kosmiczna rozgrywka (…) ponieważ jest naprawdę dobra i z niebanalnym humorem”

Wacki? Kosmiczna rozgrywka? DOBRA? Jaja se robisz? To ta chłamowata polska produkcja z beznadziejną grafiką stwrzoną w Paincie, kloacznym humorem i pociętą animacją? Słuchaj, to, że coś jest stare, czy polskie, nie znaczy, że jest dobre. Powodzenia z twoim zagrajmy, ja na pewno nie będę tego oglądał.

Jak ktoś ma ochotę przeczytać więcej tego typu ględzenia, to zapraszam na http://www.fearstia.pl

[Image: aqI8D.jpg]
(This post was last modified: 04-04-2011 18:16 by Gik.)
04-04-2011 17:47
Find all posts by this user Quote this message in a reply
MrZupapl Offline
*

Posts: 183
Joined: Jan 2011 {socialsites}


Post: #2
RE: Fearstia filozofuje
W większości się z Tobą zgadzam. Fearstia wiele bredni wypowiada w swoich alogach (zresztą jak każdy zagrajmer, który się za to chwyta IMO) i między innymi z tego powodu przestałem go oglądać.

A co do:

(04-04-2011 17:47 )Gik Wrote:  4:20 „Współcześnie ilość naprawdę dobrych gier można policzyć na palcach jednej, no, może dwóch dłoni. Ewentualnie stopę można dodać. Wyjdzie może ze 20 gier”

Chcesz od roku 2006, czyli od chwili wejścia Xbox 360 na rynek, co zapoczątkowało obecną generację konsol? W kolejności przypadkowej: F.E.A.R; Braid; Trine; GTA IV; Company of Heroes; God of War 2; God of War 3; Dead Rising; Flower; Red Dead Redemption. Proszę bardzo. Dwie dłonie. Zastanawiałem się nad tym może z minutę. Mógłbym wymyślić więcej, ale mi się nie chce. Aż żal mnie bierze, że nie załączyłem do tej listy Shadow of the Colossus i Metal Gear Solid 3, ale te gry wyszły w 2005 r. Faktycznie, nie ma w co grać w dzisiejszych czasach, Boże, ratuj!

To jest kwestia bardzo subiektywna. Tylko Braid przypadł mi do gustu z gier przez Ciebie wymienionych...
04-04-2011 18:02
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Fearstia Offline
*

Posts: 4
Joined: Apr 2011 {socialsites}


Post: #3
RE: Fearstia filozofuje
Uhh, żeby nie było, że podszywanie - spytajcie Byakuraia96, on może potwierdzić, że to mój post.
Przy każdym alogu powtarzam, że to co mówię, jest moją opinią. Nie jestem pan "Prawda", który będzie ukazywał w Alogach jedyną słuszną drogę, co w pewnym stopniu robi autor tego tematu.
Ja powiedziałem, to, co usłyszeliście, żadnego słowa się nie zarzekam, autor tematu zanegował sam siebie, ponieważ ja mówiłem tam o MOICH odczuciach, czytając mojego bloga mówię jak JA to widzę i rozumiem, że ktoś może mieć inne zdanie na dany temat.
Fakt, że jakaś gra dla Ciebie i innych była super, zebrała nagrody i najlepsze recenzje, nie oznacza, że i dla mnie ta gra okaże się udana, ponieważ nie jestem Tobą, ani innymi. Nie kieruję się w ocenianiu gry opinią innych, tylko SWOJĄ.
Gry, które w Twoim mniemaniu są super, dla mnie mogły przejść przez dysk i zostały pokasowane, zaraz po graniu, gdyż mnie zanudziły.
Równie dobrze mogę podać tytuł:
Silent Hill, który dla mnie był majstersztykiem i nadal nim jest, pomimo upływu lat, a Silent Hill:Home Coming, które okazało się totalną porażką pomimo wszechogarniającej technologii, mądrych ludzi, scenarzystów.
Pomiędzy filmem a grą jest taka różnica, że w grze uczestniczymy w fabule, stanowimy jej element. A w filmie tylko się przyglądamy, bo nie mamy żadnego wpływu na to, co zobaczymy.
Wyobraźmy sobie rozmowę z kolegami, w której uczestniczymy, temat jest, mamy o czym gadać, ba, sami się wypowiadamy (mamy wpływ na tok dyskusji).
Teraz inna sytuacja, widzimy, że grupa młodych ludzi rozmawia na temat, który nas fascynuje, jednak nie możemy nic zrobić z rozmową, bo tylko się jej przyglądamy, a ona jest z góry ustalona, ja sam wolę tą pierwszą sytuację, dlatego częściej gram, aniżeli oglądam film.

Wskażcie mi, gdzie "wiele wypowiadam bredni", skoro to jest moja opinia, wiadome jest, że nie każdy się musi z nią zgadzać, bo to się takie rzeczy robi, aby podyskutować.
Gdy w rozmowie obie strony się popierają, zaczyna ona być nudna, bo po pewnym czasie brak jest tematu, oprócz powtarzających się schematów (jednakże, to też zależy na jaki temat się rozmawia).
Lubię dyskutować, sprawia mi to przyjemność, jeszcze większą, gdy mogę pokazać swoją wiedzę, wymienić argumenty, sprawdzić za i przeciw.
Gdy popełniam błąd, przyznaję się do niego, jednak tutaj nikomu nie narzucam swojego zdania, czy każdy musi być ekspertem, aby się wypowiadać? Doskonale wiecie, że nie, tylko jednym pasuje dyskusja na forum, inni tworzą VLogi, a jeszcze inni ALogi, możliwości jest mnóstwo, a te tu wymienione to tylko drobny ułamek z tego, co oferuje nam internet.
Często jest tak, że gdy dany temat jest nam znany i mamy wyrobioną opinię o nim, ciężko przychodzi nam rozmowa, tak jak zostało to ukazane w poście autora tematu, który broni swojego zdania.
Dziękuję za to, że uważasz, iż filozofuję, bo to jedno z moich hobby, chociaż coraz częściej pochłania mnie teologia i historia, poważnie myślę o studiach teologicznych, co tylko może świadczyć o tym, że filozofowanie nie jest mi obce, bo na co dzień się tym zajmuję, mam ambicje, pracę, obowiązki, szkołę, sądzisz, że tracę czas na narzucanie komuś mojej opinii? Póki co Ty to robisz, a Twoimi jedynymi argumentami są Twoja opinia i stosunek do czegoś.
Przyzwyczaiłem się, do krytyki mojego zdania, jednak potrafię coś uargumentować, wyjaśnić, dlaczego tak myślę, u Ciebie (drogi autorze tematu) wygląda to tak:
Quote:Ja - Uważam, że w dzisiejszych czasach dobrych gier jest naprawdę niewiele.
Ty - O, nagle okazuje się, że w czasach PS2, NGC i Xbox’a powstawały same świetne gry: Halo, Eternal Darkness, Resident Evil 4, Mark of Kri, Ico, Shadow of the Colossus, GTA3, Vice City i San Andreas, seria Project Zero, Forbidden Siren.
Moja opinia (uważam, że), oczywiście sam fragment zostawiłeś, aby Ci było łatwiej skrytykować, sprytne. Nie pomyślałeś o tym, że mogłem grać w te gry i nie podeszły mi one do gustu, dlatego tak stwierdziłem, jednak nie, Ty musiałeś stwierdzić, że nie mam racji, bo Tobie (i innym pewnie też) spodobały się dane tytuły.
Sam zanegowałeś swój temat, zabijając się własnymi słowami, za jednym razem piszesz, że to Twoja opinia, a za drugim, że to ja jestem ignorantem (nie zauważając TYLU świetnych gier).
Na NESa było dużo chłamu, jednak przytoczyłem kilka znanych tytułów, aby każdy słuchacz, który choć trochę zna gry z NESa, mógł szybko skojarzy o co mi chodzi.

Pozdrawiam.
04-04-2011 20:56
Find all posts by this user Quote this message in a reply
punio7 Offline
*

Posts: 1.019
Joined: Jan 2011 {socialsites}


Post: #4
RE: Fearstia filozofuje
Nazwanie dźwięku jako oprawa audiowizualna jest brednią. Jak sama nazwa wskazuje oprawa audiowizualna ma nie tylko audio ale i wizję- czyli obraz.

I nie musiałeś zużywać całej strony słów aby napisać iż nikt nie może krytykować twoich wypowiedzi, ponieważ to twoja osobista opinia. Cudotwórczo zmieściłem to w jednym zdaniu.

[Image: 88440151.gif]
04-04-2011 21:02
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
MrZupapl Offline
*

Posts: 183
Joined: Jan 2011 {socialsites}


Post: #5
RE: Fearstia filozofuje
(04-04-2011 20:56 )Fearstia Wrote:  Wskażcie mi, gdzie "wiele wypowiadam bredni", skoro to jest moja opinia, wiadome jest, że nie każdy się musi z nią zgadzać, bo to się takie rzeczy robi, aby podyskutować.

Zgaduję, że to było doniesieniem do mojego posta. Rozumiem, że to Twoja opinia i rozumiem, że nie muszę się z nią zgadzać (chociaż z kilkoma tezami postawionymi przez Ciebie w tym filmiku się identyfikuję). Brednie miałem na myśli tą całą dramę wokół Twego odejścia i kilka niespójności np. w tym alogu wykazanymi przez Gik'a

Pozdrawiam.
(This post was last modified: 04-04-2011 21:10 by MrZupapl.)
04-04-2011 21:10
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
kaszub Offline
*****

Posts: 535
Joined: Nov 2010 {socialsites}


Post: #6
RE: Fearstia filozofuje
Ówczesny problem z "nudnymi grami" jest taki, że Ci co narzekają, grają od bardzo dawna. Dla kogoś kto swą przygodę zaczynał od Dooma, albo Mario, to właśnie te gry będą dla niego wzorem do naśladowania. Do niedawna też uważałem, że nowe gry są denne, ale szybko mi przeszło i po prostu stwierdziłem, że "wydoroślałem". Pamiętam jak pierwszy raz grałem w Age of Empires. Moja pierwsza poważna strategia. Miałem wtedy 8 lat. Potrafiłem siedzieć 12 godzin przy kompie i tłuc w kolejne potyczki. Ostatnio zapragnąłem pograć w jakiegoś fajnego RTSa. Przypomniało mi się o wspaniałym AoE. Instaluję. Odpalam. Uff, działa. Słyszę starą klimatyczną muzyczkę midi w menu. Nowa potyczka. Start. Gram. Mija godzina. Pograłem jeszcze pół godziny i wyłączyłem. Dlaczego?

Dzisiejsze gry wcale nie dają nam mniej frajdy jak stare.
Po prostu my nie czerpiemy takiej frajdy z gier jak kiedyś.
04-04-2011 21:17
Visit this user's website Find all posts by this user Quote this message in a reply
Gik Offline
*

Posts: 781
Joined: Nov 2010 {socialsites}


Post: #7
RE: Fearstia filozofuje
We wstępie napisałem, że ten artykuł jest moją POLEMIKĄ z twoim alogiem, a opinie w nim zawarte - subiektywną opinią. Moją. Jak komuś się nie podoba, może zgłaszać swoje obiekcje. Nie, nie uważam się za mędrca. Po prostu mam czelność mieć własną opinię.

Zwróciłem Tobie uwagę, że te wszystkie świetne dawne gry nie wychodziły jedna po drugiej. W ciągu roku wychodził jeden, może dwa tytuły, a czasami nie wychodził żaden który jest dzisiaj uważany za kultowy. No popatrz, zupełnie jak dzisiaj! Tak też było z grami typu Torment, czy Baldur's Gate. Wyjątkiem był Fallout 2, który wyszedł rok po części pierwszej.

Zwróciłem też uwagę, że jeżeli już uznałeś, że najważniejsza w grach jest fabuła, to kompletną głupotą jest odwoływać się do tytułów z NES-a. I nie odpowiedziałeś mi, skąd ty niby znałeś te wszystkie doskonałe i dopracowane do perfekcji fabuły gier NES-owskich.
A skąd ty niby wiesz, że przytaczając tytuły z pierwszego posta kierowałem się opinią INNYCH? Na jakiej podstawie zarzucasz mi brak obiektywizmu w wyborze przykładowych bardzo dobrych gier?

Co ma do rzeczy SH1 i SH: Homecoming? Czy ja wymieniłem tą grę, jako bardzo dobrą? Oświeć mnie.

Narzucanie zdania - to jest POLEMIKA - oczywiście, że będę próbował narzucić Tobie moje zdanie!

Lol, w temacie zgodziła się ze mną jedna osoba, a ty już zarzucasz jej stronniczość!

Nie podobał mi się Twój alog, więc zmusiłem Cię do dyskusji. Ach, okropny ja!

Nic nie argumentujesz. Zasłaniasz się tylko swoim zdaniem, a przy tym absolutnie nie chcesz zaakceptować mojego.

O przytaczaniu kilka znanych tytułów na NES-a: ty chyba nie załapałeś, o co mi chodziło....

Zrób wdech. Wydech. Rozluźnij się. Przeczytaj mój temat jeszcze raz. Prześpij się z tym. Po prostu się uspokój. Wtedy pogadamy.

[Image: aqI8D.jpg]
04-04-2011 21:40
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Roofix Offline
*

Posts: 557
Joined: Jan 2011 {socialsites}


Post: #8
RE: Fearstia filozofuje
Nie wszystkie teksty Fearstii na blogu są "ględzeniem". Wywiad z Niekrytym Krytykiem chyba jakoś ujdzie ;)
(This post was last modified: 04-04-2011 22:25 by Roofix.)
04-04-2011 22:24
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Lavos Offline
*

Posts: 1.111
Joined: Nov 2010 {socialsites}


Post: #9
RE: Fearstia filozofuje
No to Fearstia pojechał po bandzie. Ogólnie zgadzam się z Gikiem, odwoływanie się do NESowych klasyków po wychwalaniu ważności fabuły w grze to niezły strzał w stopę. To można spokojnie zaliczyć do bredni tj. oprawa audio-wizualna, która wg niego odnosi się bardziej do muzyki. Pff.
Tak samo z Wackami - 'wszystko kręci się około alkoholu i dwuznacznych sytuacji, co jest dość przykre' nazywa 'niebanalnym humorem'. Serio? Czy ty wiesz o czym gadasz?

Fearstia powiedział, że można do niego pisać, jeśli ktoś jest gotów do dyskusji. Szkoda, że sam pomysłodawca tego nie zrobił, przez co wyszedł kilkunastominutowy bełkot o tym jak kiedyś było lepiej, śmiech na sali. Bez szczegółów, bez obiektywizmu (co jest wymagane przy tak autorytatywnych stwierdzeniach jak to z brakiem dobrych gier). LOL.

[Image: kaos.gif]
Wiatry w mojej głowie prowadzą mnie.
(This post was last modified: 05-04-2011 17:50 by Lavos.)
05-04-2011 09:51
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Roofix Offline
*

Posts: 557
Joined: Jan 2011 {socialsites}


Post: #10
RE: Fearstia filozofuje
@Gik Przełamałem się i wysłuchałem całego nagrania. Można wyłapać jeszcze trochę rzeczy, ale od tego głowa boli. Za maluczki jestem na takie dyskusje (ta jest wyjątkowo dobra, świetni dyskutanci), ale myślałem, że jak już robimy polemikę, to staramy się odnosić do całości wypowiedzi (ja tak się staram, ale im dłuższa wypowiedź "strony przeciwnej", tym trudniej), chyba że z pominiętymi celowo fragmentami się zgadzamy. Mogę się mylić, oczywiście. Nie odgaduję czyiś myśli.
05-04-2011 17:17
Find all posts by this user Quote this message in a reply
Post Reply 


Forum Jump:


User(s) browsing this thread: 1 Guest(s)
Strona główna | Return to Top | Return to Content | Lite (Archive) Mode | RSS Syndication | Forum GTAV.net.pl - Grand Theft Auto 5