Quadfour, którego znamy już z dokumentu o polskiej scenie let's play, opublikował bardzo interesujący film dotyczący rozwoju formy i treści polskich zagrajmy w ciągu ostatnich kilku lat.
Film jest krótki, lecz treściwy, autor wypowiada się bardzo spokojnym, wręcz melancholijnym głosem, w którym czuć jednak dozę cynizmu. Okraszone to zostało muzyką, przywodzącą na myśl bajkę na dobranoc i koślawymi rysunkami z Painta w stylu Dema.
Tematyka o tyle istotna, że była solą w oku wielu stałych bywalców naszego forum i mimo, że film można ocenić krótkim nihil novi sub sole to z pewnością ma wartość edukacyjną dla ludzi, którzy nie znają historii sceny i nie mieli okazji doświadczyć zmian na własnych oczach.
Autor wyświadczył mi też — nieświadomie co prawda — przysługę, gdyż materiał świetnie wyjaśnia dlaczego na forum wprowadzono aż tak surowe restrykcje dotyczące publikowania własnych zagrajmy.
Tylko to nic nie da. Większość komentarzy będzie w stylu 'no tak, masz rację, szacun sub stratatata', a końcem końców i tak ludzie rozejdą się do swoich majkrapów czy innych darksajdersów dwa (uch och, jestem pierwszy!). Niemniej jednak podoba mi się muzyka jak i ton głosu Quada - wzbudza małą zadumę na temat tego, co zostało z Zagrajmy.
Każda kula śnieżna kiedyś się zatrzyma lub ew. roztrzaska. Ogólnie stan rzeczy na dzień dzisiejszy jest dla mnie przykry. Wydaje mi się, że większość ludzi robi to dla pieniędzy, łapek w górę, pozytywnych komentarzy, statystyk.
Niestety nie widziałem rozrostu zagrajmy od małego ziarna na Polskiej scenie.
Gdyby nagle usunąć partnera, sądzę, że większość "gwiazd" youtube przestała by produkować seryjnie odcinki jak cukierki. Po ostatnich przemyśleniach jestem zdania, że do zagrajmy w nie potrzeba nic więcej, oprócz gadania. I co z tego wynika, nic... Gadać każdy potrafi, dlatego też w robieniu zagrajmy nie ma nic nadzwyczajnego. Szkoda też, że nie ma już systemu oceniania gwiazdkowego a te durne łapki w górę. Walkthrough to było coś i dla mnie jest dalej. Zobaczcie jakiekolwiek zagrajmy w bez dźwięku, a może uda wam się przekonać do czego pije. Co nie oznacza, że jestem temu przeciwny. Po prostu to co jest teraz na polskiej scenie zagrajmy, to w większości jedno wielkie gówno, tylko, że się błyszczy. Nic dziwnego, że ludzie podchodzą, aby sprawdzić co to jest[...]
Oczywiście, dyskusja na ten temat toczyła się już wielokrotnie w różnych miejscach i nie tylko o "zagrajmy w". Żeby nie odchodzić zbyt daleko od tematyki gier przytoczę tu przykład ciągłego porównywania wydawnictw niezależnych do komercyjnych. Sam sposób przedstawienia mnie jednak urzekł. Nie zrozumcie mnie źle, nie chcę tu w żadnym razie powiedzieć, iż występuje tu przerost formy nad treścią, wręcz przeciwnie, wiadomość jest bardzo klarowna i wcale niebanalna, ale "opakowaniem" również miło jest się pozachwycać.
17-09-2012 00:51
Meloonikk Posts: 37
Joined: Mar 2012
{socialsites}