RE: Hype (nie)spełniony
Wątek ten rozbawił mnie pod wieloma względami, więc pokuszę się o komentarz i przedstawienie mojego punktu widzenia.
Po pierwsze, DNF to gra słaba, bez polotu, z beznadziejnym designem postaci i broni, korzystająca z technologii używanych w grach w latach 2007-2008. Moim zdaniem jedyne co DNF może zaoferować graczowi, to odzywki Duke'a oraz ogólny humor panujący w grze. I zaznaczam, że mówię to będąc dopiero na etapie 3 misji. Robiąc materiał o jakiejkolwiek grze ważnym jest, żeby zachować subiektywność oceny. Gik miał dobre wrażenie, że nie podobają mi się nowe przygody Duke'a. Dlatego też jasno to wyrażam (zarówno plusy jak i minusy), żeby nie wywrzeć na moich widzach mylnego wrażenia, że im tę grę polecam.
Dlaczego więc warto taką grę pokazać widzom? Po pierwsze dlatego, że ludzie tego chcą. Wiele osób zastanawia się nad kupnem gry i chce poznać opinie innych, zobaczyć grę w akcji, nabrać pełnego wyobrażenia o produkcie zanim zdecydują się zainwestować pieniądze. I tutaj pojawia się pierwsza różnica w naszych punktach widzenia. Autor newsa sugeruje, że hype ma miejsce dlatego, że let's playerzy chcą łatwo nabić sobie widzów. Oczywiście nie twierdzę, że nie ma osób które z tego dziecinnego założenia wychodzą. Ale czy przeszło Wam kiedyś przez głowę, że przecież właśnie o to chodzi, żeby wypuszczać materiały, na które jest zapotrzebowanie? Nie zagłębiałem się specjalnie w Wasze forum, ale z tego co widzę, to budujecie tutaj niezdrową atmosferę "tru zagrajmerstwa", gdzie gardzi się blockbusterami tylko ze względu na to, że ludzie chcą o nich słuchać. To taki underground na siłę, bez uzasadnienia, bez sensu...
Ja osobiście jaram się nowościami. Może to konsumenckie podejście, ale skoro sprawa mi to frajdę, to dlaczego powinienem czuć się z tym głupio? Też jestem graczem, hobbystą. Gram w gry dobre, jak i w te złe. Czy Wam nigdy nie zdarzyło się ukończyć słabej produkcji? Albo czy na serio widzicie coś złego w graniu w gnioty? Ja nie.
Robienie LP z gier w dniu ich premiery ma przede wszystkim na celu pomóc widzom w podjęciu takich decyzji jak zakup gry czy też poświęcenie czasu na jej przejście. Sam często oglądam LP zanim zdecyduję się wywalić kasę w ciemno. Możecie twierdzić, że to parcie na suby, ale w moim przekonaniu takie podejście jest bardzo dziecinne i sam tego w ten sposób nie postrzegam.
Autor tego wątku ma jak najbardziej prawo do swojego zdania na ten temat, ja jednak zachęcam do spojrzenia na ten problem pod innym kątem.
I'm the root of all that's evil, yeah, but you can call me cookie.
(This post was last modified: 13-06-2011 13:00 by CTSG.)
|