RE: PYTG...
Hah.
Publiczność przeważnie w wieku około pierwsza gimnazjum, a nie wiem nawet, czy część nie jest z podbazy, ale to akurat nic dziwnego, po prostu ja dla przykładu z takimi bachorami nie chciałbym siedzieć na jakimś zlocie.
Zresztą widać, że nie było im zbyt łatwo jakoś dobrze to poprowadzić, wiadomo, zabawianie takiej ilości dzieciaków to nie jest łatwiejsze zadanie od gadania przy grze do mikrofonu.
A więc postanowili rozwiązać tą sytuację zabawami 'która grupa zrobi większy hałas, tam rzucimy koszulkę, możecie się później o nią pozagryzać jak hieny'. Poza tym cholera, jak rozróżnić, która grupa tłumu zrobiła jak duży jazgot? Przecież wiadomo, że nie będą tego mierzyć, więc rzucą fanty w losowe miejsce.
Co mnie rozbawiło, musieli przerywać na chwilę program, bo zgubił się jakiś chłopiec o imieniu Konrad i szukał swojego ojca.
Albo to, że dzieciarnia nazwała Deadpoola Spidermanem.
I ten fejm w białym tanktopie (wybaczcie, nie znam tej części sceny) tak widać próbował coś tam rozruszać, ale mimo to taka trochę bezsilność widoczna, gdyby może lepiej rozplanowali program, to efekt także byłby lepszy, no ale cóż, może to materiał wideo po prostu był nieciekawy.
Generalnie taka atmosfera zmieszania festynu z jarmarkiem, obrzucanie fantami losowe osoby, śmiechy-chichy, potańcówki, Nirvana i przereklamowane 'Get Lucky' w głośnikach.
|