gremlin

Posts: 212
Joined: Sep 2012
{socialsites}
|
RE: Bany_ku kończy działalność… i wraca po pięciu godzinach
Majk. Wrote:Tak, szczerze jesteście, zjebanymi fanboyami.
Czyimi fanboyami? Znasz znaczenie słów, którymi się posługujesz?
Majk. Wrote:Jak negatyw zamykał konto, to go hejtowaliście, sraliście na niego, w pizdu. A, jak bunny_kou padła ofiarą, hakerstwa, i idzie na policje to zgrywacie, wielkich i nie obchodzi to nikogo.
Się znaczy czego oczekujesz? Mamy skrytykować to, że ktoś rzekomo wykradł hasło do jej skrzynki czy dołączyć się do miziania i poklepywania po plecach biednej Bunny? Jeśli chodzi o to pierwsze, to prawdopodobnie nikt tutaj na forum nie pochwala takich działań.
Majk. Wrote:Ciekaw, jestem co, WY byście zrobili jak, waszym rodzicom, z konta ubyły wszystkie, pieniądze, i nie mogli by, zapłacić, wam za internet.
Nagrałbym film na YT o tym. Taki wiesz, z muzyką budzącą uczucie lekkiego niepokoju, animacją przedstawiającą przesuwające się rzędy cyfr. Przy okazji opowiedziałbym o rutynie mojego życia, o swoich marzeniach, o degeneracji dzisiejszej młodzieży, o tym jak sielskie było moje dzieciństwo i o tym, że sprawiedliwość zawsze tryumfuje.
Whatever Wrote:Jezu... Ludzie, czy nie moglibyście zajać się własnym życiem? Czy na prawde musicie nabijać się z innych? Nie pasuje wam? To nie oglądajcie , nie włączajcie i omijajcie szerokim łukiem.
Komentujemy film, który został [url="http://www.sjp.pl/publikowa%E6"]opublikowane[/url] przez (uwaga, werble!) Bunny_kou we własnej osobie. Nikt jej nie wchodzi z buciorami w życie prywatne. To po pierwsze, a po drugie bez krytyki pewnego typu zachowań będziemy mieli częściej z nimi do czynienia, bo zostanie to uznane za nieszkodliwą normę. Tak, wiem że to może dla niektórych obrońców niespodzianką, ale istotą tego wątku nie jest to, że akurat chodzi o Bunny i chcemy koniecznie wbić jej szpilę, ale o zaplanowany łańcuch wydarzeń ("jest mi źle, koniec z jutupami" => siorb, siorb => "jesteście cudowni, wracam specjalnie dla Was").
Whatever Wrote:Ale zastanawia mnie jedna jedyna rzecz, natomiast: czy ona zrobiła wam coś złego? Nie mówie o tym że was irytuje. Zrobiła wam coś złego? Nie wydaje mi się. Więc odwalcie się od niej i po sprawie, bo tylko robicie kłopoty.
Yup, szkodzi scenie LP takimi zagraniami. W jaki sposób? Odsyłam do akapitu wyżej.
Screw you guys, I'm goin' home!
|
|