(13-06-2011 22:34 )Gik Wrote: @Kern3l
W tydzień można na spokojnie przejść DNF, pomyśleć nad swoją opinią, a i być może poświęcić trochę czasu na odkrywanie sekretów (albo po prostu spojrzeć na gamefaqs). DNF jest grą nieodpowiednią do robienia zagrajmy na ślepo, napisałem już dlaczego.
O tak, tylko ja mówię o LP na ślepo. Wyłącznie, za to niewyłącznie o Duke'u. Że jest grą nieodpowiednią - no cóż, może tak się zdarzyć, to okazuje się niestety po fakcie. Podejmujemy pewne, skalkulowane (oby...) ryzyko. Ja po prostu zaczynam grać (robię tuty itp.) i najczęściej po samym początku widzę, czy się nadaje. Tak nadawał się np. Bulletstorm, którego początkowo miałem w ogóle nie nagrywać. Dzięki takiej próbie mam powierzchowny ogląd, czy będzie dobra na ślepo (i w ogóle), czy nie.
(13-06-2011 22:34 )Gik Wrote: Obecnie zagrajmy w Duke Nukem Forever jest zwyczajnie zbyt wiele. A poza tym - weź kilka obecnych zagrajmy z tej gry i wskaż mi chociażby jedną poważną różnicę między nimi.
To już kwestia
sposobu nagrywania.
(13-06-2011 22:34 )Gik Wrote: Umówmy się, że serii o jednej grze powinno być maksymalnie... bo ja wiem? 4? 5?
Nie popadajmy w przesadę. Nie stawiajmy sobie sztucznych granic. Po prostu zachowajmy zdrowy rozsądek, jednocześnie grając w to, co nam się podoba i starając się robić jak najlepsze Zagrajmy.
Rzecz leży nie w tym, ile jest zagrajmy danej gry, ale w tym, jakie Zagrajmy dany prowadzący robi. Jeśli widzom się podoba dany styl prowadzenia, to będą właśnie jego oglądać. Czemu np. zagrajmer, który zrobił kilka pierwszych gier z pewnej serii, podczas gdy jeszcze nie była popularna, ma sobie odmówić (a także widzom) zrobienia kolejnej, już superpopularnej (jednocześnie świeżynki) gry z serii? Bez przesady.
Widzę, że nadal to się wywodzi z uprzedzenia do tych pędzących za popularnością. Nie patrzmy na te sprawy z tylko takiej strony.