RE: "Pogadajmy z" - co dalej?
Odpowiedzi na większość pytań chyba mało kogo obchodzą.
Przyznajmy, że przykładowo pytania drugie, trzecie, dziewiąte, dziesiąte i jedenaste są całkowicie nieinteresujące.
Moglibyście też zapytać o te dramaty:
Np. czy w ogóle zna się na życiu, porównując atak nożem (czy jakoś tak) do pisania komentarzy w Internecie, i pisze, że nie musi mieć dowodów.
Tzn. jak zaatakujesz kogoś nożem, to nie trzeba mieć dowodów, tylko lecisz do więzienia.
[spoiler]Poważnie, skąd ten człowiek się urwał? Na tej zasadzie mogę powiedzieć, ze zabił mojego dziadka i nie potrzebuję na to dowodów - zabił i tyle.[/spoiler]
Zapytajcie go o dramę. Udowodnicie tylko, że jest prymitywną galaretą, a o to też chodzi. To miało związek ze sceną LP i groził mu pozew o zniesławienie (gdyby tylko wymienił kogoś z nazwiska, gdyby je znał).
Internet = Serious Business.
Ogólnie podstawowa analiza zachowania wskazuje, że ten człowiek czuje się bardzo niepewnie i potrzebuje bodźców z Internetu, by budować swoje ego lub jest po prostu zbyt pewny siebie i takie podległe owieczki go tylko cieszą bardziej.
Na tej zasadzie zapewne przeklina, kpi z innych (osoby realne i z gier), blokuje za odmienne zdanie (nazywając takich "naziolami" [co jest karalne irl], trollami czy spammerami - jest to dla wygody sytuacyjnej, gdzie wmawia sobie, że jest zdolny do dialogu, ale nie z takimi ludźmi - sam im nadaje etykietę, przez co czuje się lepiej), itp.
|